logo

niedziela, 19 listopada 2017

Powroty są trudne

Pewnego dnia nastał taki dzień, że już nie mogłam, nie miałam siły, nie dawałam rady prowadzić bloga. Wtedy napisałam do Was, że znikam.
Nie było dnia bym  nie myślała, nie tęskniła, nie chciała... ale nie umiałam i jak widać, rok temu też nie byłam gotowa, bo nie udało mi się do Was wrócić.
Jestem tu dziś, próbuję drugi i ostatni raz i bardzo Was potrzebuję.

Uprzedzam, że jestem zupełnie inną Ewą niż ta, która była.
W moim życiu zmieniło się wszystko.
Mam nadzieję, że Was nie zawiodę, że zaakceptujecie mnie taką jaka jestem teraz.

Wracam, bo potrzebuję Was do normalnego funkcjonowania.
Będę mogła znowu robić tysiące zdjęć, będę szukać pięknych naczyń, pater, deseczek i innych ciekawych gadżetów do sesji zdjęciowych.
Będę wymyślać, łączyć smaki, kombinować i mieszać w garach.
Będę robić coś co kocham, w czym jestem dobra, z czego umiem być dumna.

Od czasu do czasu oprócz samego przepisu dojdzie coś z życia, abyście mogli poznawać mnie i mój dom na nowo.

Może chaotycznie, może nie musiałam, ale chciałam w kilku słowach przywitać się z Wami i bez szczegółów wyjaśnić nieobecność i nieudany poprzedni powrót.

Ten jest ostatni.
Obiecuję się starać najlepiej i najpyszniej jak potrafię znowu znaleźć się w Waszych kuchniach i na Waszych talerzach.

Jak już na nowo się zadomowię i uporam z technicznej strony bloga to go wyremontujemy i będzie się działo.

Dziękuję, że tylu z Was było, czekało, nie opuściło mnie!

Witajcie więc, Dzień dobry, Dobry wieczór, Cześć Wszystkim :)


Wasza Ewa

niedziela, 11 grudnia 2016

Konfitura z pomarańczy i imbiru

Tak tęskno mi do przygotowywania przetworów, że musiałam "coś" stworzyć.
Powstała bardzo ciekawa, bo słodko-gorzka kompozycja z nutą ostrości, którą zafundował imbir.
Smak, zapach i aromat odrazu kojarzy się z serami, gorącą pajdą chleba z masłem, czy też zbliżającymi Świętami.
Nie omieszkam użyć tej konfitury do piernika staropolskiego jak i do śledzi, na które już wkrótce Was zaproszę.


poniedziałek, 28 listopada 2016

Śniadanie przy stole - Omlet z szynką dojrzewającą i smażone pomidory.

Od dziś, w każdy poniedziałek będzie czekała na Was propozycja "ŚNIADANIA PRZY STOLE", gdzie będę Was namawiać, aby po pierwsze zacząć jeść śniadania, po drugie - że warto i fajnie jest zacząć dzień przy stole z bliskimi, że stół to nie tylko mebel użyteczny, ale także magiczny, on bowiem łączy i wprowadza harmonię, spokój, bezpieczeństwo i jest najważniejszy w każdym domu.

Dlatego z wielką przyjmnością zapraszam Was do stołu na pyszne śniadanie, które w całości lub poszczególne smakowite elementy możecie wpleść w swoje codzienne biesiadowanie przy stole.


środa, 23 listopada 2016

Piernik staropolski - Król wśród ciast Bożego Narodzenia

Są takie przepisy, które warto przekazywać z pokolenia na pokolenie, warto się nimi dzielić, warto o nich pamiętać. Ten przepis jest moją małą improwizacją, choć wzorowałam się na najlepszym, bo od samej Ćwierczakiewiczowej.
Jest to ostatni moment aby go przygotować, nasz piernik potrzebuje mimimum 2-3 tygodni a najlepiej 4-6.  Powinien spokojnie odpoczywać dojrzewając do swojej głównej roli - bycia Królem ciast podczas Świąt Bożego Narodzenia.


piątek, 18 listopada 2016

Powitalne ciasto mandarynkowe

Wierzcie lub nie, ale łatwiej byłoby mi się z Wami spotkać w realu i opowiedzieć dlaczego zniknęłam, dlaczego zrezygnowałam. Dziwne prawda, bo podobno łatwiej jest napisać...
Dlatego nie będę próbować nawet sklecić tego w sensowne zdania, bo liczy się tu i teraz!!!
JESTEM, WRÓCIŁAM, MAM MNÓSTWO PLANÓW I MARZEŃ !
Będą zmiany, ale to dopiero za kilkanaście tygodni jak na dobre się z powrotem zadomowię i odnajdę w wirtualnym świecie :)

Jeszcze raz DZIĘKUJĘ ZA TYLE "KOPNIAKÓW" NA FB, tylko teraz już bądzcie i mnie wspierajcie, a ja będę dla Was gotować, od czasu do czasu karmić, organizować to i tamto i podciągać się technicznie :)

Tymczasem zapraszam na najbardziej mandarynkowe, wilgotne, mięciutkie ciasto.


środa, 28 stycznia 2015

Piersi kurczaka pieczone w boczku

Zdjęcia tego co gotuję czy piekę piętrzą się w czeluściach komputera.
Gdybym miała z tydzień wolnego przygotowałabym kilka- naście przepisów na przód, a tak... skradam sobie godziny snu, żeby podzielić się z Wami przepisem.

Gdyby nie to, że szkoda mi ponad 3 lat, które włożyłam w tworzenie tego bloga, już bym zrezygnowała, napędzacie mnie jednak mailami, wiadomościami i pytaniami, a czuć się potrzebnym - jest bardzo ważne, przynajmniej dla mnie :)

Dziś dość kalorycznie, ale szybko, pysznie i praktycznie bez wysiłku!


sobota, 17 stycznia 2015

Chleb żytni codzienny

Na ten post to nie tylko WY - moi Drodzy Czytelnicy czekacie ale i ja sama!!!
Moja wena twórcza do gotowania trwa i ma się całkiem dobrze, ale z weną do pisania postów już gorzej, głównie z braku czasu!!! Stąd dziś, wstałam o 5.30 rano i ... przy szklance wody z cytryną montuję dla Was post o chlebie!

Tydzień temu o tej porze byłam w drodze po raz pierwszy na Food Bloger Fest, gdzie poznalam kilka wspaniałych Osób!  Gdzie jechałam tak naprawdę na spotkanie z Ukochaną Asią, znaną jako Biedronka w kuchni, z którą łączy mnie magiczna więź i przyjaźń już na całe życie!!!! Gdzie spotkałam po latach klikania znajome Blogerki i ani przez chwilę nie zawiodły mnie tym jak Je odebrałam!!! Gdzie nabyłam cudowną książkę o chlebie od samego Autora- Piotra Kucharskiego, którą ze szczerego serca polecam!

Napisana czysto, przejrzyście, na tyle smakowicie i zachęcająco, że postanowiłam razem z Autorem upiec po kolei każdy bochenek i zaprezentować te przepisy tu, na łamach mojego bloga!


Reasumując - Food Bloger Fest - dodał mi skrzydeł, energii od Nowo poznanych Osób, powera do kolejnego i kolejnych wpisów - to, że dziś w wolny dzień wstałam tak wcześniej i w końcu coś na Was i dla siebie samej poblikuję!!!

Przepis jak wspomniałam wcześniej z książki "Chleb domowa piekarnia" Piotra Kucharskiego!
Chleb pyszny - idealnie ciężki, idealnie żytni, idealnie wypieczony - jak najbardziej polecam i zabieram się za kolejny przepis!!!




Drukowanie przepisu

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...